poniedziałek, 6 października 2014

130.

Dostałam zaproszenie do zabawy Creative Blog Tour


od Basi z bloga Lawendowy Czas, która jest bardzo przyjazną i bardzo sympatyczną osóbką a do tego mediuje, maluje, rysuje i ogólnie tworzy cudowności:) Sami zobaczcie na blogu:)


Creative Blog Tour to są 4 pytania, krążące po blogach na które trzeba odpowiedzieć:)
Ponieważ nie jestem dobra w pisaniu, mówieniu i laniu wody odpowiem na nie błyskawicznie:) Najlepiej dla mnie byłoby to zrobić jednym słowem:) Ale do rzeczy:)

1. Nad czym obecnie pracuję?
Heh.. To jest dobre pytanie:) Palę się ze wstydu ale mam ostatnio twórczego lenia i nic szczególnego się na moim biurku nie dzieje:) Jest pewien projekcik ale nie mogę dużo o nim napisać bo to niespodziankowa wymianka właśnie z Basią:) No nic, troszeczkę pokażę:) Odrobinkę :)


2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży?
W zasadzie to nie wiem:) Uwielbiam kolory i staram się żeby moje prace nimi tryskały ale nie jestem ekspertką:) Próbuję, maziam, ciapię.. Moje prace różnią się od innych pewnie tym, że są niedoskonałe, pełne pomyłek.. Ale to właśnie lubię:) Szaleństwo i brudne ręce:P

3. Dlaczego piszę bloga o tym, co robię (tworzę)?
Nie nazwałabym tego "pisaniem" hehe tylko raczej wklejaniem zdjęć, ale robię to, bo większość moich tworków potworków ląduje na dnie mega wielkiej szuflady bez dna (której nie mam) więc choć tutaj w blogowym świecie ktoś kiedyś może je zobaczyć:) A dzięki temu, że jestem w sieci poznałam dużo ciekawych, miłych i utalentowanych osób, od których też mogę się wiele nauczyć:)

4. Jak odbywa się mój proces tworzenia?
Przeważnie zasiadam do stołu (stoliczka:P) bez konkretnego planu. Większość moich prac to efekt pójścia na żywioł i wymyślania w trakcie pracy. Wszystko się zaczyna od wysypania całego przydasiowego arsenału na stół, podłogę, łóżko czyli am, gdzie się zmieści:) Ponieważ mój craft room to kącik w maluteńkim pokoiku a na wolnym miejscu na biurku zazwyczaj mieści się tylko kubek z kawą, jestem zmuszona pracować gdzie się da:D
Ciekawe tylko, że robiąc malusieńkie ATC, bajzel się robi taki, że sprzątam przez tydzień:)
To wyobraźcie sobie co mam w pokoju jak robię album czy jakiś mediowy projekt? Kto ma bujną wyobraźnię ten wie, że szybciej byłoby to podpalić niż posprzątać:P

No nic.. Trochę się rozpisałam:) Czas na osobę, ktorą ja zaprosiłam do zabawy:) To Aiden, czyli... Basia:), która dekupażuje, szydełkuje, bombkuje, jajkuje i ogólnie chyba lubi papierowe serwetki:) Ma talent i ....ehh. sami zobaczcie:) o tu



6 komentarzy:

  1. Zapomniałaś dodać, że do tego wszystkiego jeszcze bujam dzieci na obie nogi żeby mieć ręce wolne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano:) Moje na szczęście już są na tyle duże, że same się bujają:P

      Usuń
  2. masz niezły sposob zaczynania pracy ;-)

    jakbym wysypała wszystkie swoje graty na podłogę, mąż by mnie chyba... eksmitował :-)
    wystarczy, że stól wiecznie czymś zastawiony ;-DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już jestem blisko eksmisji:) Do piwnicy, razem z całym majdanem:)

      Usuń
  3. świetnie to napisałaś :) i dzięĸuję za przemiłe słowa
    pozdrawam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe wymęczyłam:) Dziękuję za zaproszenie:D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny:)